No więc, na chwilę obecną sytuacja przedstawia się następująco. Jadwinia, wskutek przebytego stresu, doznała czegoś w rodzaju stanu przedzawałowego i aktualnie przebywa na oddziale wewnętrznym Specjalistycznego Szpitala Zespolonego im. Róży Luksemburg. Wyniki niezbędnych badań przeprowadzonych skoro świt pozwalają stwierdzić, że największe zagrożenie już minęło, ale bezwzględnie wskazana jest kilkudniowa hospitalizacja oraz obserwacja pacjentki, nieprawdaż.

Ordynator drogi jest upiornie, ale powiedział, że tak z tydzień to da radę fisiować. Czyli mamy kilka dni, żeby sprawę odkręcić. W pierwszej kolejności należy zlokalizować Mirelkę, która – pomimo rozległych obrażeń i wskazania do wypoczynku w pozycji leżącej – nie przebywa pod żadnym znanym nam adresem. Czyli się gdzieś kitra. No ale, to ja już nie będę jej szukać.

Przekazuję sprawę do innego departamentu.